Opublikował: wj | Kategoria: Biznes, Prawo | Komentarze: 0
Bukmacherzy chcą zarabiać w Internecie
Polacy uwielbiają gry hazardowe. Problem polega na tym, że obstawianie wyników wydarzeń w Internecie jest nielegalne. Firmy bukmacherskie liczą na to, że rząd zliberalizuje swoją politykę hazardową i zezwoli im na działalność w Sieci.
Obecnie Polacy wydają na zakłady 214 milionów euro rocznie. Gdyby poszerzyć działalność na Internet obroty branży wzrosłyby o kilkadziesiąt procent. Politycy zapowiadają, że prawo zakazujące sieciowego hazardu zostanie zmienione 1 stycznia 2011 roku.
“Zakłady online będą mogły prowadzić tylko te firmy, które mają także działalność stacjonarną i płacą u nas podatki” — podała “Rzeczpospolita”. Nad Wisłą nie będą więc mile widziani zagraniczni potentaci oferujący zakłady wyłącznie przez Sieć.
Jest to o tyle dziwne, że właśnie międzynarodowe korporacje bukmacherskie oferują najwyższe branżowe standardy. Mogłyby one wymusić na polskich firmach korzystne zmiany w zakresie obsługi klienta.
Lokalni gracze raczej nie zostaliby przez zachodnią konkurencję wyeliminowani. Wyniki spółek z regionu są bardzo dobre. Dziennik napisał:
W czwartek Fortuna Entertainment Group, największa w Europie Środkowo-Wschodniej firma bukmacherska oferująca zakłady wzajemne w Polsce, Czechach i na Słowacji, przedstawiła wyniki finansowe za ubiegły rok. Zysk netto holdingu wyniósł 16,9 mln euro i był o 5,5 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Suma wpłaconych środków w Polsce za 2009 rok osiągnęła poziom 58 milionów euro, we wszystkich krajach — 338 milionów euro. Oznacza to wzrost o 5%.
Ales Dobes, dyrektor generalny Fortuny na Polskę, stwierdził, że lokomotywą branży jest właśnie Internet:
Na Słowacji udział zakładów w Sieci odpowiada za 35 proc. przychodów grupy, a w Czechach nawet za 40 proc.
Dobes podkreślił, że zniesienie zakazu internetowych zakładów w Polsce doprowadzi do wzrostu znaczenia naszego rynku. Prezes Fortuny Jiri Bonda zwrócił z kolei uwagę na to, że ludzie w naszym kraju i tak obstawiają w Sieci, ale wpływy trafiają do firm zarejestrowanych w podatkowych rajach.
Źródło: “Rzeczpospolita” | Foto: SXC.hu







Brak komentarzy
Trackback/Pingback