Opublikował: wj | Kategoria: Marketing, Technologia | Komentarze: 0
Rozszerzona rzeczywistość: nowa technologia reklamy
Czy w XXI wieku możliwe jest stworzenie angażującej i ciekawej dla odbiorców reklamy? Czy można ich jeszcze czymś zaskoczyć? Okazuje się, że tak.Z pomocą przychodzi technologia Augmented Reality (AR), czyli rozszerzona rzeczywistość. Zainteresuje ona każdego odkrywcę nowinek technologicznych.
Standardowe reklamy przestały przyciągać uwagę odbiorców. Zamiast zaciekawienia często wzbudzają irytację i niechęć. Świadome tego firmy zaczęły poszukiwać innych form reklamy, które w niebanalny sposób pokażą ich produkt i zaangażują potencjalnych Klientów. Wybór padł na technologię rozszerzonej rzeczywistości. Jest ona stosowana przez producentów różnorodnych branż, poczynając od filmowej (np. Paramount Picture International przy promocji „Transformers 2”), poprzez samochodową (MINI Cabrio S), kończąc na branży AGD (blendery Bosch).
Nowy sposób postrzegania rzeczywistości
Augmented Reality to technologia łącząca świat rzeczywisty z generowanym komputerowo światem wirtualnym. Powstała ona w latach 90. XX wieku i początkowo wykorzystywana była głównie w medycynie i lotnictwie. Technologia AR na grunt marketingu i reklamy weszła zaledwie kilka lat temu. Pionierami w tej kwestii były m.in. marka Adidas (2006 r.) oraz MINI (2008 r.). Zanim technologia trafiła do Polski, minęło kilkanaście miesięcy. Dopiero w połowie 2009 roku producenci zaczęli korzystać z niej na szerszą skalę.
Na czym polega nowy sposób postrzegania rzeczywistości? Na widzeniu obrazów, których w normalnych okolicznościach ludzkie oko nie mogłoby ujrzeć. Wszystko dzięki specjalnie przygotowanemu materiałowi z nadrukiem, który podsunięty pod kamerę w komputerze, odczytywany jest przez aplikację komputerową, generując w czasie rzeczywistym grafikę 3D. Na naszych oczach powstaje więc wirtualny twór (przedmiot czy produkt), który nie tylko możemy obejrzeć z każdej możliwej strony, ale również wejść z nim w interakcję.
W początkowej fazie rozwoju technologii AR w marketingu specjalny materiał z nadrukiem miał z reguły kształt czarno-białego markera. Świadomie można zaryzykować stwierdzenie, że taki obraz znaleziony w gazecie czy czasopiśmie nie przykuwał wzroku czytelnika. Obecnie nośnikiem przekazu może być niemal wszystko – produkt, opakowanie, dowolnie wybrany obraz czy kształt. To jednak nie wszystko. Technologia AR daje nam możliwość rozpoznawania twarzy konsumenta oraz innych obiektów ruchomych. Dzięki temu potencjalny odbiorca może „wejść” w świat 3D i np. zobaczyć siebie w unikalnym wzorze kapelusza czy pobawić się nowym blenderem Bosch.
AR: akcja-reakcja
Najnowszą kampanią promocyjną na polskim rynku, która stosuje technologię AR jest kampania blenderów marki Bosch. Firma kierująca się zasadą: „Technologia bliżej nas”, jako pierwszy producent sprzętu AGD w Polsce postanowił zastosować najnowszą technologię nie tylko w swoich produktach, ale także w ich prezentacji i promocji.
Dzięki wykorzystaniu technologii AR nie trzeba iść do sklepu, by sprawdzić jak działa najnowszy blender Bosch mixxo quattro. Wystarczy wejść na stronę Blendery-bosch.pl, pobrać specjalną aplikację, podstawić reklamę prasową (znalezioną w prasie bądź wydrukowaną ze strony) pod kamerkę internetową, by za kilka sekund na naszym ekranie pojawił się blender w 3D. Dopiero w tym momencie rozpoczyna się prawdziwa zabawa. Przekręcając layoutem reklamy papierowej, zmieniamy położenie blendera, co pozwala nam obejrzeć go z każdej możliwej stron, zobaczyć sposób działania 4 ostrzy, a nawet sprawdzić jak zmieniają się kolory obudowy. Wrażenia ciekawe, a zabawa wciągająca!
A tak to wygląda w praktyce:
Czy reklama jest nudna?
Nowe technologie pojawiają się w praktycznie każdej dziedzinie życia. Ich zastosowanie w marketingu było więc kwestią czasu. Najprawdopodobniej to dopiero początek rozwoju reklamy. Czy to dobry kierunek, czy też zły odpowiedzą sami konsumenci. Jedno jest pewne – reklamy w technologii Augmented Reality na pewno nie są nudne!
Źródło: inf. pras.







Brak komentarzy
Trackback/Pingback