Jak prowadzić spotkanie, żeby miało ono w ogóle sens

Kiedy pracowałem kiedyś dla Niemców, kultura spotkań i narad polegała na tym, że niemal każde spotkanie musiało się zakończyć decyzją i przydzieleniem zadań. Od jakiegoś czasu obserwuję spotkania w rodzimych firmach i muszę powiedzieć, że dość rzadko zdarza się, by spotkanie miało w ogóle sens. To oznacza, że marnujemy czas. Tony czasu.

Stres w niczym nie pomaga. Nie wmawiaj pracownikom, że muszą być odporni na stres

Przepraszam, że wracam do bloga dopiero teraz, ale jak to zwykle bywa z projektami, przychodzi taki moment, kiedy wymagają one od nas 100% czasu. I to 100% czasu przypomniało mi bardzo wyraźnie, że kiedy poświęcamy się czemuś, co musi być ukończone w zadanym czasie, ukończone perfekcyjnie i w sposób nieprzekraczający budżetu, pojawia się stres.