Dziś na tapetę chciałbym wziąć temat mitomanii, który dotyka każdego z nas bardzo często. Ogólnie można go próbować zdefiniować jako rozbieżne postrzeganie rzeczywistości przez różne osoby lub opozycję “wyobrażenia vs. fakty”.

Dla lepszego zobrazowania przedmiotu tego wpisu podajmy kilka przykładów:

1. wasz przełożony myśli, że to on wszystko dograł, załatwił, wykonał, podczas gdy de facto źródłem sukcesu jest praca i osobiste zaangażowanie wielu ludzi (zespołu),

2.wasz partner biznesowy podczas prezentacji pokazuje wykresy (najczęściej niesamowicie rosnące), które łatwo zweryfikować w krótkim okresie czasowym,

3. wasz podwładny manipuluje statystykami sprzedaży, tak by pokazać określoną interpretację rzeczywistości przed przełożonym,

4. wasz partner biznesowy opowiada wam bezustannie o swoich “przyjaciołach” w różnych branżach (media, przemysł paliwowy, polityka), którzy wiele mogą.

Skąd się bierze mitomania?

Znacie dobrze te sytuacje, podobnie jak i ja. Na początku chciałbym się zastanowić nad źródłem takiego postępowania. Zobaczmy, co na to wiki.

“[…] Tendencja do posługiwania się kłamstwem patologicznym bywa czasem skutkiem przebytych chorób organicznych mózgu (np. zapaleń), albo też bywa zależna od wrodzonych właściwości psychopatycznych. U niektórych osób o usposobieniu histerycznym mitomania może być środkiem zwrócenia na siebie uwagi otoczenia i dodania sobie znaczenia. Motywem kłamstwa patologicznego może być próżność, niekiedy zaś chęć wyrządzenia komuś krzywdy (np. przez anonimowe oskarżenie)”.

Zatem powody są najczęściej trzy: choroba neurologiczna (także: psychopatia), skłonność do histerii (niska samoocena) oraz zwykła próżność (narcyzm). Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości wypadków podczas naszych biznesowych przygód mamy do czynienia z dwiema ostatnimi przyczynami, bardzo rzadko z psychopatią.

Rozważmy narcyzm jako przyczynę. Najczęściej jest on powodowany przez zaburzenia rowojowe, które każą danej osobie myśleć w zasadzie tylko przez pryzmat własnego ego. Bardzo szybko ego zaczyna postrzegać siebie jako źródło wiedzy o świecie, a więc coś w rodzaju świata w ogóle. Okazuje się, że dla takich osób ich przekonania o świecie (niekoniecznie poparte artefaktami lub faktami) stają się ich światem. Trudno im wówczas rozróżnić to, co wyobrażone od tego, co faktograficzne (nie miejsce tutaj na dyskusje solipsystyczne).

Osoby te często nie mają złych intencji, a ich złe działanie rzadko jest podyktowane celowym dążeniem do porażki. Zazwyczaj chcą dobrze i zawsze mają świetne wytłumaczenie dla swoich niedociągnięć – to inni coś zepsuli.

Kiedy mówimy o histerii i niskiej samoocenie, musimy wziąć pod uwagę dążność każdego człowieka do zaznaczenia lub zdobycia swojej pozycji w świecie socjalnym. Potrzeby szacunku i uznania są bardzo wysoko na drabinie potrzeb i – kiedy już menedżer ma swoją upragnioną pensję – zazwyczaj pragnie uznania. Dlatego dba o swój wizerunek – często właśnie w sposób mitomański, zaspokajając w sposób próżny swoją potrzebę uznania.

Co robić?

Trzeba powiedzieć otwarcie: mitomania szkodzi organizacjom i relacjom biznesowym, ponieważ wprowadza do gry fałszywe karty. Należy się wiec na nią przynajmniej reagować. Ale jak? Może w następujący sposób.

1. Kiedy jesteś menedżerem, zawsze koncentruj się na wyniku, a następnie na zespole. Zazwyczaj to zespół osiąga sukces, a Ty – jeśli byłeś dobry – zadbałeś tylko o odpowiednie warunki.

2. Jak menedżer rób regularnie szczere “rachunki sumienia”. Odpowiadaj sobie na pytanie, co de facto było wynikiem Twoich działań, a nie tylko samej obecności w jakiejś działającej strukturze.

3. W relacjach biznesowych spisuj notatki ze spotkań i wzajemne zobowiązania (umowy to oczywiście inny temat). Następnie regularnie weryfikuj zobowiązania na podstawie takich notatek.

4. Zweryfikowaną mitomanię przenoś na płaszczyznę żartów. Tam można ją w miarę bezpiecznie obśmiać, bez uszczerbku dla relacji biznesowej.

5. Jeśli potrzebujesz danej relacji biznesowej, nie atakuj mitomanii, nie wyciągaj jej na powierzchnię. Ludzie notorycznie kłamiący mają jeszcze często inne cechy: zazdrość, złośliwość, skłonność do plotkowania. Innymi słowy, nie pozwól, by czyjaś mitomania Ci zaszkodziła.

6. Jeśli odkryłeś, że całe Twoje zapotrzebowanie na daną relację było kłamstwem, zakończ ją.

Mam nadzieję, że to Wam trochę pomoże w codziennych działaniach. Dla mnie moje kontakty z mitomanią w polskim biznesie były i są jedną z najważniejszych lekcji. Bardzo chciałbym się osobiście przed nią uchronić, czego i Wam życzę.

PS: Znacie inne przykłady? Macie swoje historie? Podzielcie się nimi w komentarzach.

One Reply to “Mitomania. Jak ją rozpoznać u przełożonego, podwładnego lub partnera biznesowego”

  1. Moja historia jest raczej niewesoła. Mam taka dziewczynę w pracy. Po kilku miesiącach od jej pojawienia się w firmie prawie wszyscy się zorientowali ze to co opowiada nie może być prawda. Niestety jedyna osoba która tego nie zauważyła jest szefowa. Dodatkowo dziewczyna oplotła szefowa jak bluszcz i zaprzyjaźniła się z nią. Od razu awansowała. Opowiada niestworzone historie a dodatkowo opowiada wszystkim ze ma raka. Jak się oczywiście okazało jest całkowicie zdrowa. Najgorsze jest to ze krzywdzi innych ludzi i stara się o to żeby zostali zwolnieni na podstawie jej kłamstw. Dodatkowo okazało się ze kradnie pieniądze z firmy. Jedyna osoba z zespołu która odważyła się pogadać z szefowa została zwolniona. Koleżanka jest bardzo niebezpieczna i zaburzona osoba i bardzo się jej boimy ale nikt już nie ma odwagi udowadniać szefowej ze współpracuje z wariatka która dodatkowo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *