Jakiś czas temu S. R. Covey stwierdził, że ludzie bez określonego systemu wartości nie mogą być dobrymi przywódcami. Po prostu nie będą przyciągali do siebie innych, bo najzwyczajniej w świecie nie będą mieli czym.

Sama władza nie jest bowiem w stanie się utrzymać, jeśli nie znajduje uznania w grupie, nad którą jest sprawowana. Co więcej, opór wobec władzy to jeden z kluczowych atrybutów każdego człowieka, więc samo ustanowienie relacji szef-podwładny nigdy nie gwarantuje jej ciągłości. Musi być coś więcej, a tym czymś jest więź, która wytwarza się poprzez fascynację i szacunek do przełożonego.

Jednak to trzeba sobie wypracować poprzez dobre praktyki, dziś powiem wam o ośmiu obszarach, na których możemy budować dobre relacje ze swoimi podwładnymi.

1. Zdobywaj wiedzę

Wiedza pomoże Ci na trzy sposoby: po pierwsze, będziesz mógł ją wykorzystać w podejmowanych działaniach, to taka wiedza merytoryczna, dzięki której wiesz, że w danej sytuacji należy zrobić A, a nie B. Po drugie, wiedzą zawsze możesz zaimponować swoim podwładnym, albo zmobilizować ich do zdobywania wiedzy. Po trzecie, wiedza to również samorozwój – staniesz się lepszym człowiekiem, a to chyba najważniejsze.

2. Służ innym

Zawsze chciałem to powiedzieć, teraz mam okazję: zarządzanie to służba twoim podwładnym. Służysz im, kiedy organizujesz im stanowisko pracy, kiedy organizujesz procesy, optymalizujesz workflow. Rób to tak, żeby twoi podwładni rozumieli, że twoje działania przysłużą się komfortowi ich pracy.

3. Emanuj dobrą energią

Kiedy możesz i masz na to wystarczająco dużo siły, bądź źródłem energii dla swoich podwładnych. W większości wypadków nasze prace są nudne, nie chce się nam ich wykonywać, a pobyt w miejscu pracy bywa uciążliwy. Ludzie mają problemy, kompleksy i wydaje im się, że ich życie jest do bani. Jeśli możesz poprawić tę atmosferę przez pozytywne myślenie, skupienie się na jasnej stronie życia, szansach, które się przed nami otwierają – pokaż to wszystko swoim podwładnym. I oczywiście, nigdy nie trać wiary w projekt. Jeśli ją stracisz, od razu go zamknij.

4. Wierz w podwładnych

Ok, to trudny punkt. Większość menedżerów, z którymi rozmawiam, powtarza coś takiego: „boshe, gdybym miał jednego człowieka z mózgiem w zespole” etc. Przyznaję: bywa różnie i czasem faktycznie trafiają się ludzie, z którymi pracuje się ciężko i jest to eufemizm. Ale prawda jest taka, że pogarda dla zespołu to poważny błąd wśród 90% zarządzających. W podwładnych należy wierzyć, delegować im ważne zadania, wspierać w sukcesach i porażkach. Bez wiary w zespół niczego nie zrobimy, bo niczego nie da się zrobić bez innych.

5. Dbaj o harmonię pracy

To się wiąże z punktem trzecim, ale jest czymś więcej – to ład i symetria. Tutaj chodzi o to, by wszystko było na swoim miejscu, miało przyczynę, było konsekwentne i spójne. By procesy były przewidywalne, by ograniczać entropię. W harmonijnych warunkach wytwarza się coś, co nazwałbym poczuciem bezpieczeństwa w miejscu pracy.

6. Dbaj o wyzwania

Jeśli nie macie wyzwań projektowych, zabierz zespół na skoki bungee. Ale przede wszystkim dbaj o to, by twój zespół pokonywał realne granice pewnych działań. Zdobywaj więc zadania dla swojego zespołu i pokaż, jak sobie z nimi radzić.

7. Bądź synergiczny

Wiecie, co to znaczy? To znaczy, żeby ciężko pracować z zespołem na jego sukces. Jeśli jest ciężki okres, możesz przejąć część czyichś obowiązków na ten czas, pokazując tym samym, że przede wszystkim zależy Ci na sukcesie zespołu, a nie na pozycji szefa. Poza tym, sukces zespołu to twój sukces.

8. Dbaj o ciało i ducha

Pisałem o tym niedawno szerzej, dziś właściwie tylko powtórzę: jeśli będziesz dbał o siebie, będziesz wzorem dla innych, ale też będziesz się rozwijał. Rozwijając się, stajesz się lepszy, a inne ssaki w zespole będą od ciebie przejmowały dobre cechy. Co zyskujesz? Lepszy zespół. Proste, prawda?

Teraz przeczytaj te punkty raz jeszcze, dopisz je sobie do swojego plannera i do każdego przypisz jakieś realne zadanie, które pomoże ci je zrealizować. Zastosuj to w praktyce w swoim zespole – rezultaty będą więcej niż dobre. Wystarczy odrobina dobrej energii.

źródło: S.R. Covey, Zasady skutecznego przywództwa, Rebis, Poznań 2004, s.29-35. | foto: sxc.hu (svillen001)

2 Replies to “8 przymiotów dobrego menedżera. Musisz je opanować, albo zmień pracę”

  1. Przełożenie cech dobrego władcy/przywódcy z kontekstu politycznego (bo taki miał na myśli Covey) na kontekst relacji związanych z jakąkolwiek władzą to pomysł trafiony. Władza to władza i na wszystkich szczeblach obowiązują te same zasady. Jeżeli nie będziemy potrafili zarządzać dzięki wyżej wymienionym cechom, pozostanie nam zastraszanie, grożenie, upokarzanie i pogarda, rozłam zespołu, a w końcu pozbywanie się niewygodnych członków zespołu. Ostatecznie będziemy musieli pozbyć się wszystkich i skończymy w obłędzie opętani myślą o własnej wielkości i nieomylności i ze zdziwieniem będziemy świadkami własnego upadku. Czy to historia z waszej pracy? Może. To też historia Makbeta, tana Glamis, który sięgnął po tron Szkocji, a jeden zły czyn wynikający z niezrozumienia idei wladzy (patrz 8 punktów w artykule) doprowadził do serii skrytobójczych morderstw (w tym kobiet, dzieci i własnych przyjaciół), upadku królestwa najechanego przez Anglików, podzielenia społeczeństwa, biedy i chorób, a jego samego do manii prześladowczej, zobojętnienia (nawet na śmierć żony) i w końcu do spektakularnego upadku. Czujcie się ostrzeżeni – Makbet umierał zdziwiony.

    • ojtam, dyrektor jakiejś średniej wielkości firmy, któremu wydaje się, że może odgrywać przed podwładnymi Juliusza Cezara, jest tylko śmieszny. Co wolno Cezarowi, nie wolno dyrektorowi.

      jest dobry powód, dla którego Cezar był tylko jeden, a dyrektorów są miliony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *