Większość osób działających w funduszach venture capital albo w ogóle nie ma kont w serwisach społecznościowych, albo ogranicza się do zakładania prywatnych profili. Wychodzą oni z założenia, że specyfika działalności wymusza daleko posuniętą dyskrecję i powagę.

Na szczęście coraz więcej funduszy zaczyna wykorzystywać media społecznościowe na tych samych zasadach co firmy z innych branż. Niektórzy przedstawiciele sektora VC doskonale rozumieją, że Facebook, Twitter i inne tego typu witryny mogą być skutecznymi narzędziami w działalności biznesowej.

Pierwszą ich funkcją jest oczywiście utrzymywanie kontaktów z inwestorami czy twórcami startupów, śledzenie nowych projektów w Sieci i pozyskiwanie udziałowców. Często przedstawiciele funduszy nie muszą nawet aktywnie szukać partnerów biznesowych. Ci przychodzą do nich sami.

Druga kwestia to informowanie o bieżącej działalności funduszu. W jakie spółki zainwestował? Jaka była kwota tych inwestycji? Na jakich branżach skupiał się w ostatnich miesiącach? Takie informacje są ważne dla twórców startupów. Umożliwiają wybranie najlepszego możliwego źródła finansowania.

Trzecia sprawa dotyczy budowania reputacji w Sieci i zarządzania nią. W niektórych krajach funduszy VC jest tak dużo, że muszą one rywalizować o najlepsze projekty. W takiej sytuacji pomaga silna obecność w Internecie. Dzięki temu znacznie rośnie szansa na to, że firma zostanie zauważona.

Na mocnej pozycji w społecznościach mogą zyskać także sami twórcy startupów. Fundusz dysponuje bowiem skutecznym kanałem promocji. Może stosunkowo łatwo zareklamować nowy serwis czy aplikację sieciową wśród najważniejszych osób z branży, liderów opinii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *