Rząd planuje przeznaczyć dodatkowe 200 milionów złotych na dotacje dla innowacyjnych inwestycji w ramach działania 4.4 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Komisja Europejska chce jednak, by zrobił to kosztem e-biznesu.
Działanie 4.4 cieszy się wśród firm dużą popularnością. To dzięki niemu przedsiębiorcy mogą uzyskać środki na zakupnajnowocześniejszych technologii produkcji. W ostatniej rundzie złożono 277 wniosków na sumę ponad 5 miliardów złotych. Dotacje dostały tylko 32 spółki.
“Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości musiała ogłosić, że kolejnego konkursu nie będzie, bo środki wyczerpały się do cna. Ale pojawią się nowe. 200 mln zł, które ministerstwo “pożyczy” z innych, mniej popularnych funduszy unijnych” — napisała Wyborcza.biz.
Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska powiedziała:
Jest wiele projektów, które w poprzednim konkursie uzyskały aż 97 punktów i trafiły na listę rezerwową. Te projekty będziemy chcieli dofinansować z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania. Niestety, na ten cel będziemy mogli wydać góra 50 mln euro.
Michał Gwizda z firmy doradczej Accreo Taxand dodał:
200 mln zł to za mało, by ogłaszać nowy konkurs. Więc resort robi dobrze, wydając te pieniądze na finansowanie projektów z listy rezerwowej z poprzedniego konkursu.
Dorzucenie pieniędzy na działanie 4.4 oznacza, że mniej dodatkowych środków otrzymają internetowi biznesmeni zainteresowani punktem 8.1.
Rozdziałem tych środków zajęła się sama Komisja Europejska, która skrytykowała wcześniejsze dorzucenie do budżetu 8.1 100 milionów złotych. KE uważa, że działanie 8.1 jest “wątpliwej jakości” i nie chce go dodatkowo rozszerzać.
Zachowanie to jest typowe dla ociężałej, mało elastycznej europejskiej biurokracji. Traktuje Internet po macoszemu przeznaczając jednocześnie ogromne środki na zakup technologii produkcji. Taka polityka na pewno nie przyspiesza rozwoju sektora usług nad Wisłą.