Do otwarcia sklepu internetowego będzie potrzebna nam powierzchnia magazynowa i biurowa, czyli miejsce, gdzie będą mogły pracować osoby obsługujące sklep i gdzie będziemy trzymać sprzedawane towary.
Musimy też zadbać o to, żeby do lokalu można było łatwo dojechać. Ten atut jest nie tylko ważny ze względu na lokalnych klientów, ale przede wszystkim nas samych. Po pierwsze, do sklepu będziemy przywozić towary, musi więc być możliwość ich szybkiego i łatwego rozładowania. Po drugie, część towarów będą przywozić i odbierać od nas kurierzy, więc i oni muszą w łatwy sposób podjechać pod nasz sklep.
Na początek powierzchnia lokalu nie musi być duża, wystarczy 40–50 m². Zaletą handlu internetowego jest to, że nie musimy utrzymywać dużych stanów magazynowych. Towar może dotrzeć do nas w ciągu 24 godzin, toteż można go od razu przepakować i wysłać do klienta. Praktycznie „na stanie” wystarczy mieć towary bardziej chodliwe, resztę zaś będziemy zamawiali wraz ze spływającymi od klientów zamówieniami.
W tym miejscu warto też wspomnieć o lokalizacji biura i magazynów. Prowadząc sklep internetowy, nie musimy mieć lokalu w centrum miasta – to pozwoli obniżyć koszty inwestycji. Ja jednak zdecydowałem się zlokalizować sklep w centrum miasta. W efekcie tego 30% obrotów zapewniają klienci, którzy po znalezieniu naszej oferty w Internecie przychodzą i kupując towar osobiście. Ważne jest więc to, czy decydujemy się wyłącznie na sprzedaż wysyłkową czy także przygotujemy miejsce, w którym klienci będą mogli osobiście odbierać towar. Moim zdaniem drugie wyjście jest lepsze.
Biznes w domu
W celu zredukowania kosztów prowadzenia sklepu internetowego w początkowej fazie jego rozwoju możemy zastanowić się nad prowadzeniem biznesu w mieszkaniu lub domu. Oczywiście w lepszej sytuacji będą właściciele domów jednorodzinnych, w których zwykle są pomieszczenia gospodarcze, łatwe do zaadaptowania na powierzchnię magazynową (piwnice lub strych).
Większym problemem będzie wykrojenie z powierzchni mieszkania kąta na prowadzenie interesu, ale nie jest to niemożliwe. Musimy tylko od razu sobie założyć, że mieszkanie będzie nam służyło tylko jako miejsce do przepakowania towaru z hurtowni i natychmiastowe wysłanie do klienta. W przeciwnym razie mieszkanie szybko zamienimy w magazyn i będziemy żyli wśród kartonów.
Możliwa jest również sytuacja, w której zakupiony przez klienta towar wcale nie trafi do naszego sklepu internetowego. Wiele hurtowni oferuje kontrahentom możliwość wysyłki towaru pod dowolnie wskazany adres, więc można kupić towar i wysłać go bezpośrednio do klienta. Faktura za towar trafi do nas, my zaś musimy tylko zadbać o to, aby dostarczyć klientowi paragon lub fakturę oraz gwarancję za zakupiony towar. Ten model sprzedaży stosowany jest bardzo często przez internetowe sklepy AGD – lodówki i pralki trafiają do klientów bezpośrednio do klientów, a sklep internetowy jest tylko pośrednikiem w transakcji.
Prowadzenie biznesu z domu ma swoje zalety i wady. Zaletą na pewno są niskie koszty eksploatacyjne – płacimy tylko za zużyty prąd i wodę. Wad jest jednak więcej. Pierwsza z nich to trudności dla klientów, którzy odbierają towar osobiście. Klient jest przygotowany na to, że idąc na zakupy, trafia do zwykłego sklepu; jeśli trafi do prywatnego mieszkania, może być rozczarowany.
Klienci darzą mniejszym zaufaniem małe firmy prowadzone w mieszkaniach czy domach i są mniej skłonni polecać je swoim znajomym. Decydując się na prowadzenie e-biznesu w domu, musimy także wziąć pod uwagę to, czy nie stanie się on uciążliwy dla sąsiadów.